Rozmowa z Aleksandrem Walijewskim - autorem plakatów filmowych, teatralnych i społecznie zaangażowanych.

2022-04-20 13:15:27

Ze względu na to, że Aleksander Walijewski nie mógł odwiedzić nas w Ciechanowie, Łukasz postanowił przeprowadzić z nim rozmowę na temat jego twórczości.
Łukasz: Dlaczego akurat sztuka plakatu? Co sprawiło, że postanowiłeś właśnie w tym kierunku rozwijać swoją pasję?
 
Aleksander: To był zupełny przypadek. Studiowałem wtedy grafikę i reklamę w Instytucie Sztuk Pięknych UJK w Kielcach, ale tylko dlatego, że kierunek malarstwa na moim roku nie powstał, przez małą liczbę chętnych. W tamtym czasie poświęcałem się właśnie malarstwu i rzeźbie. Jedna z moich rzeźb miała zostać wykorzystana jako rekwizyt w filmie fabularnym na życzenie reżysera, który zapytał mnie, czy przypadkiem nie robię też plakatów. Skłamałem i powiedziałem, że się tym zajmuję. W końcu byłem studentem grafiki. Po zaprojektowaniu pierwszego plakatu zrozumiałem, że daje mi to dużo więcej satysfakcji od pozostałych form sztuki. W związku z tym postanowiłem kontynuować studia na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, gdzie miałem przyjemność rozwijać swój warsztat w pracowni plakatu prof. Grzegorza Marszałka - jednego z najwybitniejszych twórców tzw. Polskiej Szkoły Plakatu.
 
Ł: Kto jest dla ciebie największym autorytetem szkoły plakatu?
 
A: Moje pierwsze prace były silnie inspirowane twórczością Andrzeja Pągowskiego i Waldemara Świerzego, którego niesamowicie charakterystyczną kolorową kreskę wręcz starałem się kopiować. Byłem zafascynowany ich odważnymi pomysłami i wrażliwością na podejmowany w plakatach temat. Oczywiście z każdą kolejną pracą starałem się znaleźć własny styl, który dla mnie jednak oznacza bardziej sposób myślenia, a mniej sposób prowadzenia pędzla. Tego sposobu myślenia uczyłem i dalej uczę się przeglądając prace mistrzów tzw. Polskiej Szkoły Plakatu, ale także zagranicznych artystów, takich jak Saul Bass i Milton Glaser, lub tych nie związanych ze sztuką plakatu jak Salvador Dali czy Zofia Kulik.
 
Ł: Jak wygląda u ciebie proces tworzenia plakatu?
 
A: Kilka lat projektowania plakatów pozwoliło mi wyrobić sobie pewną organizację pracy, która sprawdza się w komercyjnych projektach. Po zapoznaniu się z materiałami, - może to być brief, film lub tekst sztuki - rozpoczynam pracę na szkicami. Najważniejszym elementem plakatu jest dla mnie jego koncept i to właśnie praca nad pomysłami jest najbardziej czasochłonna. Na tym etapie puszczam wodzę fantazji i staram się nie dopuszczać do autocenzury, żeby bez ograniczeń wylewać na papier to, co podpowiada mi intuicja. Poprzez wykonanie wielu szybkich szkiców jestem w stanie wyłonić zazwyczaj od 3 do 6 konceptów, które są warte lekkiego dopracowania poprzez ustawienie wstępnej kompozycji i kolorystyki. Następnie prezentuję szkice klientowi, który wybiera jeden spośród nich, będący podstawą do realizacji finalnego projektu. Samo wykonanie plakatu jest dla mnie najprzyjemniejszym i najmniej wymagającym etapem powstawania plakatu.
 
Ł: Które plakaty z wystawy zostały stworzone pod wpływem „impulsu”? Kierowałeś się potrzebą osobistą, popularnością danego dzieła, a może sympatią do danej produkcji/spektaklu?
 
A: W ten sposób powstał mój alternatywny plakat do "Jokera". Trailer promujący film zafascynował mnie do tego stopnia, że nie mogłem przestać o nim myśleć. W pewnym momencie ten pomysł po prostu pojawił mi się w głowie i wydawał mi się na tyle dobry, że postanowiłem na cztery dni odłożyć pisanie pracy magisterskiej, żeby go zrealizować. Kiedy pomysł w ten sposób sam mnie ”znajduje”, zawsze wszystko rzucam i realizuję plakat. Podobnie było w przypadku alternatywnego plakatu do "Gambitu Królowej" i "Batmana".
 
Ł: Stworzyłeś oficjalne plakaty dla produkcji Amazona czy Netflixa. Niektóre twoje prace widnieją też na okładkach wydań Blu-Ray. Jak wygląda współpraca z tytanami streamingu i dystrybucji? I jak w ogóle do nich doszło?
 
A: Jeśli chodzi o współpracę z Netflixem to prawie by do niej nie doszło, ponieważ mail który od nich otrzymałem, z szybkości prawie uznałem za spam. Na szczęście otworzyłem wiadomość, odpowiedziałem i rozpoczęliśmy współpracę. Mam na tyle szczęścia, że moi klienci dają mi dużo swobody artystycznej, dlatego nie jestem tylko wykonawcą plakatu, ale również autorem koncepcji. Świadomość odpowiedzialności za reklamę dużej produkcji i związany z tym lekki strach motywuje mnie i pozytywnie wpływa na moją produktywność, więc najczęściej przygotowuję dla takiego klienta więcej propozycji. Oczekuje się również, że taki plakat musi być perfekcyjnie wykonany, co oznacza więcej poprawek, a więc czas realizacji takiego zlecenia jest dłuższy.
 
Ł: Wśród prac znalazły się też plakaty adaptacji komiksów. Jesteś ich fanem?
 
A: Od dziecka czytałem komiksy związane z Batmanem i tak mi zostało do dziś, więc jeśli w kinach pojawia się film związany z tym bohaterem jest duża szansa, że popełnię do niego plakat.
 
Ł: To DC czy Marvel?
 
A: Oglądam wszystkie filmy Marvela, ale raczej dla tortury (śmiech). DC to moim zdaniem zupełnie inna liga. Poza tym od dziecka byłem fanem Batmana i komiksów wydawanych przez TM-SEMIC, więc to pewnie też kwestia nostalgii.
 
Ł: A czy oglądałeś już może nowego „Batmana”, do którego alternatywny plakat znajduje się również na wystawie? A jeśli tak, to co o nim sądzisz?
 
A: Miałem okazję już go obejrzeć i w najbliższym czasie planujemy z żoną iść na niego po raz drugi do kina. Wizualnie zapiera dech, jest mroczny i komiksowy, a fabuła wciąga. Spodobał mi się detektywistyczny charakter filmu, który nasuwał skojarzenia z jednym z moich ulubionych filmów - "Siedem" w reżyserii Davida Finchera.
 
Rozmowę przeprowadził:
Łukasz Jakubiak

Aleksander Walijewski
Warszawianin, grafik, twórca plakatów. Ukończył studia magisterskie na Wydziale Grafiki na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, w Pracowni Plakatu prof. Grzegorza Marszałka (2019) oraz licencjat na Wydziale Grafiki i Reklamy w Instytucie Sztuk Pięknych w Kielcach (2017). Jego prace można było zobaczyć na wielu międzynarodowych wystawach: w Polsce, Szwajcarii, Hiszpanii, Finlandii, Anglii, Rosji, Serbii, Cyprze, USA, Meksyku, Peru i Boliwii.
 
Uczestniczył w konkursach graficznych, a jego największymi osiągnięciami są: I miejsce w konkursie na projekt plakatu na sezon 2017/2018 w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie; I miejsce w konkursie na plakat do filmu „Słodziak”, zorganizowany przez Highsnobiety i Amazon Studios; wyróżnienie w konkursie Polish Graphic Design Awards w kategorii plakat autorski; wyróżnienie w konkursie na plakat zorganizowanym przez Polski Instytut Pamięci Narodowej z okazji 100-lecia Niepodległości Polski.

Artysta o swojej twórczości
Projektuję głównie plakaty i ilustracje filmowe/kulturalne/społeczne. Zawsze starałem się zreinterpretować temat, który chcę poruszyć, aby zaskoczyć oglądającego intrygującym, niecodziennym spojrzeniem, który skłania do refleksji. Zwykle osiągam to poprzez użycie metafor, symboli, syntezy idei i stworzenia czegoś, co można by nazwać „wizualnymi łamigłówkami”, które starają się sprowadzić widza na właściwe tory, otwierając zarazem szerokie spektrum interpretacji.

Udogodniedia dla osób słabowidzących

duży kontast

A powiększona czcionka