Wystawa PSTRYK I WIOSNA
Małgorzata Biernacka to artystka, która od lat tworzy z pasją i sercem. Jej miłość do rękodzieła zaczęła się już w dzieciństwie – za sprawą mamy, która uczyła ją szycia i robótek na drutach. Z czasem przyszły kolejne techniki: szydełkowanie, haftowanie, a szczególne miejsce w jej twórczości zajął decoupage, którego nauczyła się samodzielnie, krok po kroku, z ogromną determinacją.
Wystawa „Pstryk i wiosna!” to pełne koloru i energii prace, które wprowadzają w wiosenny nastrój i pokazują, że piękno może mieć wiele odsłon – dokładnie tak, jak mówi motto jej taty:
„Nie to ładne co ładne, tylko to ładne co się komu podoba.”
Do zobaczenia na wernisażu!
----------
Autorka o sobie
Nazywam się Małgorzata Biernacka. Urodziłam się w Bydgoszczy gdzie dorastałam i mieszkałam do 1983r. W 1986r. zamieszkałam w Ciechanowie. Ukończyłam studia na Wydziale Dziennikarstwa UW na kierunku polityka społeczna, a następnie Studia Podyplomowe z zakresu organizacji pomocy społecznej. Zawodowo związana byłam właśnie z pomocą społeczną, oprócz krótkiego epizodu pracy w księgowości.
Rękodziełem zajmuję się odkąd sięgam pamięcią, za sprawą mojej mamy, która szyła i robiła na drutach ubrania dla rodziny, a także szyła cudowne ubranka dla moich lalek. Gdy już trochę podrosłam i chciałam mieć nową sukienkę, to mama kupowała materiał-kretonik i mówiła: uszyj sobie. Gdy chciałam mieć sweterek, kupowała włóczkę i mówiła: zrób sobie. W 2008 roku będąc na bezrobociu, przypadkowo w internecie zainteresowały mnie na blogach piękne rzeczy, wykonywane przez prowadzące w technice decoupage. Wszystkiego nauczyłam się sama, pilnie śledząc wszystkie znalezione samouczki. Kursy w tym zakresie kosztowały majątek, co dla osoby bezrobotnej było nieosiągalne. Żartuję sobie czasami, że tylko butów nie umiem zrobić, bo umiem szyć, robić na drutach i szydełkować, haftować, a ostatnio moje serce zawojował decoupage.
Moje wyroby są w moim domu i trafiają do najbliższych. Potrzebuję jakiś prezent dla kogoś, to z tyłu głowy ciągle słyszę słowa mojej mamy: ZRÓB GO. Czy się podoba, myślę że tak, ale wiadomo, kto powie, że mu się nie podoba. A z drugiej strony, każdy jest inny i każdemu co innego w duszy gra, a ja robię swoje, to co mi wyobraźnia podpowiada. A WY oceńcie sami...
I na koniec motto mojego taty:
Nie to ładne co ładne, tylko to ładne co się komu podoba.
